22 marca, 2014

ulubieńcy zimy

Jako, że wiosna do nas zawitała, pora podsumować zeszłą porę roku. Ulubieńcy zimy to taka mała Marzanna :D

Kosmetyki:
- kolorówka
mogłabym kolejny raz pokazać to samo, ale po co? ;)


- pielęgnacja
samoopalacz SunOzon - lubię być opalona, więc samoopalacz w zimie to takie fejkowe słońce. bardzo dobry, tani samoopalacz, który już po jednej aplikacji powoduje ładne przyciemnienie skóry, jeżeli nie rozsmarowujemy go byle jak, to mamy pewność, że nie zostawi żadnych smug, nie trzeba też rozsmarowywać go mega dokładnie a i tak żadne plamy nam nie powstaną

glinka zielona Fitokosmetik - meeega wydajna i cena w stosunku wydajności jest śmieszna. z jednego woreczka robię ponad 20 masek. co do działania, nie zauważymy jakiegoś nie wiadomo jak wielkiego oczyszczenia po pierwszym użyciu, ale myślę, że po miesiącu można podejrzewać ją o to działanie. 

żel do zmęczonych nóg - nie myślałam, że taki kosmetyk kiedykolwiek znajdzie się w ulubieńcach, ale jednak to nastąpiło. kiedy dużo chodziłam, wieczorem nogi wchodziły mi do. wystarczyło posmarować! w dodatku to łagodne uczucie chłodzenia. ten żel pomaga mi nawet na zakwasy i bóle "reumatyczne". jestem w ciężkim szoku.

batiste suchy szampon - po nieudanym (jednak) romansie z pudrem dla dzieci, postanowiłam wypróbować kultowy batiste. udało mi się kupić go na promocji, więc tym bardziej. nie dostałam po nim łupieżu, więc już na stracie ma plusa, nie podrażnia. kolejny plus. co do zapachu, tutaj jestem w sumie neutralna, najpierw nie podobał mi się w ogóle, z czasem już mi tak nie przeszkadzał, ale nadal fiołki to nie są. bardzo łatwo można go wyczesać, a ponadto lekko unosi włosy u nasady, co przy moim przyklapie jest porządane


- zapach
PRET A PORTER


- lakier
essie we're in it together, cudowny cukierkowy róż, po 2 dniach końcówki się ścierają, ale po tygodniu paznokcie są w niezmienionym stanie. 


Dodatek:
rękawiczki h&m

Muzyka:
w tej porze uzbierało się sporo fajnych piosenek, więc podlinkuję playlistę
+zdecydowanie  :D

Film:
Igrzyska Śmierci - chociaż widziałam już kilkakrotnie, zimą znowu chętnie obejrzałam. pewnie będę wracać nie raz. chociaż teraz może zdecyduję się na koleją ich część :)


Inne:
napój drożdżowy, który u mnie powoduje przyrost 2 cm w trzy tygodnie!

Jak tam Wasi ulubieńcy? :)

20 komentarzy:

  1. Muszę w końcu obejrzeć Igrzyska Śmierci :) Myślę, że moim niekwestionowanym ulubieńcem był aparat, który złapał kilka cudownych chwil i bilety na koncerty i balet :)

    OdpowiedzUsuń
  2. taki napój drożdżowy spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Glinka pięknie czeka na wiosnę, a ten żel na zmęczone nogi to również był mój ulubieniec tyle, że lata ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wlasnie szukam dobrego samoopalacza? jaka cena?

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę zacząć pić drożdże :)
    A batiste ląduje na liście zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zieloną glinkę w proszku muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze Batiste, ale muszę go wypróbować w przyszłości :)
    P.S. Kochana, rozwaliło mnie 'jakieś wirusostwo' i nie dotarłam jeszcze na pocztę, ale już ostatecznie jutro wyślę Twoją nagrodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie próbuj wychodzić z łóżka aż wyzdrowiejesz! nagroda może poczekać ;)

      Usuń
  8. Bojeę się samoopalacza, bo lubi plamic rzeczy, zwlaszcza posciel,ale fajnie ze Tobie sie sprawdzil. Co do lakierow Essie pierwszy raz slysze, ze sie scieraja... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja nie, chyba mało opinii przeczytałaś na ich temat :) każdy ma inne paznokcie, u jednych nie trzymają się w ogóle u innych bite tygodnie.

      Usuń
  9. Też piłam nie tak dawno drożdże i faktycznie, efekt świetny :) a Batiste będę musiała zakupić, mam nadzieję, że podniesie do góry również moje przyklapnięte włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomimo, że nie lubię zapachu tego suchego szamponu Batiste, to stwierdzam, że działa bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Batiste :) A lakier Essie to moje małe marzenie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Napoj drozdzowy rowniez zaliczam do swoich lubiencow :) Piekny kolor lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny ten essiak:) Muszę w końcu wypróbować Batiste!

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne ulubieńce, ja też bardzo polubiłam Batiste, ale mam inne wersje zapachowe ;)
    Igrzyska śmierci oglądałam, ale tylko pierwszą część, muszę znaleźć trocha czasu na drugą ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hey :)
    Your blog is really great-i love it so much. Maybe you're interested in following each other ? I would love it ❤ Pls let me know in a comment on my blog
    kisses, Anna ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam glinkę zieloną ale francuską i dla mnie na twarzy jest trochę za mocna ale jako maska na skalp idealnie oczyszcza i tonizuje!

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny essiaczek <3, też mam takie rękawiczki ;D, uwielbiam je są mega cieplusie! Naparu drożdżowego muszę koniecznie spróbować, chociaż nie wiem co to będzie, bo mnie od picia skrzypokrzywy strasznie szybko zaczęły włosy rosnąć, a nie stać mnie na fryzjera tak często xD

    OdpowiedzUsuń