27 listopada, 2016

Jak kupować, żeby nie zwariować? | + Moja lista na DDD

Czarny piątek już za nami, ale to nie koniec promocji. W listopadzie czeka nas jeszcze Dzień Darmowej Dostawy! Dokładnie 29.11 (wtorek). Postanowiłam, że podzielę się z Wami moją listą zakupów, ale nie tylko. Mam dla Was 5 rad, które mogą pomóc chronić Wasze portfele przed niepotrzebnymi zakupami :D

Na DDD oferuje się mnóstwo sklepów! Jeśli nie macie sprecyzowanych celów zakupowych - zginiecie w przeglądaniu tych wszystkich stron.

Jak kupować, żeby nie zwariować? :-) 

1. Podziel wszystko na kategorie 
Np: kosmetyki, ubrania, dodatki, jedzenie, elektronika. Później dołączaj podkategorie, np: Kosmetyki: do włosów, twarzy ciała itd. Dla mnie to niezawodny sposób przy każdych większych zakupach

2. Stwórz listę zakupów
Przejrzyj swoje kategorie i w odpowiednie miejsca dopisz konkretne produkty. Później jeszcze na wszelki wypadek sprawdź czy przypadkiem gdzieś już tego nie masz

3. Szukaj najtańszych produktów! 
Jeśli krem do rąk jest tańszy choćby o złotówkę w innym sklepie, zamów go tam, bo przecież koszty przesyłki Cię nie obejmują. 

4. Szukaj sklepów bez kwoty minimalnej, jeśli chcesz zrobić zakupy w różnych sklepach
Jednak czasami sklepy zastrzegają sobie minimalną kwotę od której nie naliczają kosztów przesyłki, więc warto to sprawdzić przed zamówieniem.

5. Nie kupuj na siłę
To, że trwają wyprzedaże i promocje, a koszty przesyłki nie obowiązują nie oznacza, że musisz coś kupić. Natomiast jeśli wiesz, że rzeczy się przydają - zamawiaj śmiało. 

Aby odrobinę urozmaicić wpis, postanowiłam, że podzielę się z Wami moją listą zakupów na DDD. Głównie są to oczywiście kosmetyki. Zacznijmy od tych do włosów:


Szampon Eco Lab - odżywczy, szampon Love2mix z mandarynką i bambusem, maska Planeta organica z awokado, maska Organic Shop z awokado i miodem, serum RBA papryczkowe, mgiełka Eco Lab prostująca włosy

Maski RBA: tonizująca, odmładzająca, witaminowa, żel do twarzy Sylveco tymiankowy

I na koniec trochę jedzenia! Sante: masło orzechowe, batony proteinowe o smaku kokosowym (bo nigdzie indziej ich nie widziałam), ksylitol, chia.

Jakie są Wasze listy zakupowe? :-)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza