10 lipca, 2016

Pielęgnacja twarzy, lato 2016

Chyba powinnam zacząć od typu cery jaką mam. Jest to najprawdziwszy dosyć gruboskórny i wrailiwy (już teraz) tłuścioch.


Moja poranna pielęgnacja zawęża się zawsze do minimum, bo nigdy rano nie mam na nic czasu, co dopiero jakieś wymyślne rytuały. Po prostu kilka chlapnięć zimną wodą, ewentualnie krem pod oczy, mieszanina oleju z kwasem hialuronowym (ale tylko wtedy, gdy skóra jest wysuszona), trochę pomadki ochronnej, połówka Unidox Solutab i heja! Dopiero wieczorem wchodzimy do gry.


Na początku zmywam makijaż płynem micelarnym GP rumiankowym, to już moje drugie opakowanie. Dobrze sobie z nim radzi. Używam też płatków Tami, chyba najlepsze jakie do tej pory używałam. Później myję twarz żelem Fitomed i tonizuję wodą różaną.



Jeśli potrzebuje nawilżenia to od razu nakładam mieszankę oleju z nasion bawełny z kwasem hialuronowym w stosunku 1:1, pod oczy krem Alterra i jak jeszcze mi się chce to odżywkę na rzęsy i brwi. Jeśli jeszcze nie kładę się spać nakładam też pomadkę rumiankową Alterra. Jeśli nie, daruję sobie, bo rano zawsze budzę się z nieprzyjemnym osadem (nieważne czego bym na nie nie nałożyła). 



A jeśli skóra jest odpowiednio nawilżona to używam Epiduo odczekuję kilka/naście minut i mogę się kłaść :-)

Kiedy widzę, że skóra potrzebuje dodatkowego kopa funduję jej maseczki z glinki. Świetnie radzą sobie z nadmiarem sebum i dobrze oczyszczają skórę.

Jak wygląda Wasza pielęgnacja? :-)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza