Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babydream. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babydream. Pokaż wszystkie posty

17 kwietnia, 2016

NOWOŚCI { KOSMETYKI I AKCESORIA }

Po denku koleją rzeczy są zakupy. Bilans kosmetyczny musi być! Za niedługo będzie promo w Rossmannie, więc prawdopodobnie coś mi jeszcze przybędzie, ale o tych rzeczach powiem kiedy indziej. Jeszcze jedna sprawa. Już od dłuższego czasu myślę nad zmianą szablonu czy czegokolwiek na blogu. Na początek padło na włączenie Disqus'a. Bardziej przeszkadza czy raczej dobrze Wam się z niego korzysta? :-)



Na zajęciach praktycznych z kosmetologii pielęgnacyjnej przerabiamy aktualnie manicure oraz pedicure, więc w zasadzie bardziej z przymusu niż własnej chęci zaopatrzyłam się w cążki do skórek {13 zł} oraz cęgi do paznokci {32 zł}. Na innej aukcji zaopatrzyłam się w pędzel do masek {2 zł}, pędzel do henny {1 zł}, hennę {15 zł} oraz kieliszek do henny {2 zł}. W Tigerze kupiłam opaskę kosmetyczną {6 zł}. 



Na promocji w Rossmannie mamie udało się kupić suchy szampon z Isany {6 zł}, a mnie na promo w Naturze Batiste wiśniowego o którym myślałam już 2 suche szampony temu {9zł}. Możliwe, że promocja jest nadal aktualna. 



Jakiś czas temu dostałam ten zestaw na prezent. Uwielbiam ten zapach! Już nie wiem które to moje opakowanie, jedynie mogę powiedzieć, że nie ostatnie. Jeśli lubicie świeże zapachy, to ten jest dla Was, zdecydowanie. {25 zł} 



Ostatnio znowu mam maniaczą fazę "zapycha mnie nawet powietrze". Po kilkunastu filmach z pochlebnymi opiniami w końcu zdecydowałam się na żel aloesowy Gorvity {12 zł} kupiony na dozie. Kolejny zmywacz z kwiatkiem, tym razem wersja ze skrzypem {1,5 zł}. Dawno, dawno temu zapomniałam wziąć ze sobą maski i kupiłam odżywkę Garnier oleo repair 3 {9 zł} w Biedrze, bo jest bliziutko. Po opisie producenta (olej z awokado, oliwek i shea) powinna być fenomenalna, jednak niestety puszy niesamowicie. Elmex'em wczoraj zarzuciła mi mama (teraz w Biedrze jest obniżka na pasty) po tym jak skarżyłam się na wrażliwe zęby {8 zł}. Filtr babydream kupiony na potrzeby kwaszenia {20 zł}.



Jako, że w tym roku postawiałam na wcierki, to w zapasach trzymam jeszcze wodę brzozową {5,5 zł}. Aktualnie używam Joanny Rzepy {7 zł}. Tutaj poczytacie o L-102 {5zł} i  płynie pokrzywowym {5 zł}. Lista z wcierkami jest długa, ale jeśli macie jakąś do polecenia to chętnie wypróbuję ją w pierwszej kolejności. (Najwyżej przeciągnę wcierkowy rok na '17 :D)



Długo siedziałam na fitotece przeglądając cały asortyment. W końcu zdecydowałam się na płyn różany {13 zł} i olej awokado {17 zł}. Za niedługo pojawią się recenzje na ich temat. 



Ostatnio rzadko biorę udział w konkursach. Zgłaszam się tylko do tych, na których wygranych mi rzeczywiście zależy. Stwierdziłam, że po co mają mi się marnować produkty, które ktoś chciałby faktycznie przetestować. Mimo, że sporadycznie zgłaszam się do rozdań udało mi się wygrać jedno u Marzenki :-) Wprawdzie zgłosiłam się do tego drugiego zestawu, ale i tak jestem zadowolona. Już nie mogę się doczekać, aż zacznę ich używać. Kosmetyki mają mnóstwo ekocertów i jestem ciekawa czy działanie tych wyselekcjonowanych składników będzie zauważalne.


źródło: google.pl

Niedawno miałam też urodziny na które dostałam blender kielichowy marki Lafè typu "mix & go" o którym myślałam już blisko rok, ale nigdy nie nadarzyła się okazja, żeby sobie go sprawić. Póki co, jestem z niego niesamowicie zadowolona i używam go codziennie minimum dwa razy :D

18 sierpnia, 2013

babydream fur mama wohlfuhl-bad

Hei! Dzisiaj recenzja na temat balsamu do kąpieli dla matek. (nie jestem matką, ani nie jestem też w ciąży :P jeśli chcecie się dowiedzieć dlaczego kupiłam ten produkt to zapraszam do lektury ;))



cena: ok 10zł
pojemność: 500ml
dostępność: tylko rossmann
pojemnik: średnio wygodny, otwór jest trochę za duży przez co wylewa się niepotrzebnie sporo płynu, jeśli chodzi o design to nie robi na mnie większego wrażenia oprócz wygrawerowanych motylków! :)
zapach: bardzo pudrowy, słodki, mniej "dzieciowy" niż zwykłe produkty babydream, ale ciągle gdzieś nuta zapachowa pozostaje podobna
konsystencja: bardzo rzadka, coś jak mocno rozcieńczony żel pod prysznic
kolor: biały
wydajność: bardzo wydajny! to opakowanie wystarczyło mi na pół roku stosowania ok 3 razy w tygodniu!
od producenta:

skład:


moja opinia: tego balsamu do kąpieli używałam jako... szampon do włosów, ponieważ jest bardzo delikatny, nie zawiera silikonów, co jest ważne w szamponie (odżywki to co innego)! nie zawiera też mocnych detergentów, więc doskonale sprawdza się na co dzień :) nie powoduje swędzenia skóry głowy czy łupieżu. bardzo dobrze myje, pieni się i nawilża skalp. równie dobrze zmywa oleje (chociaż jeżeli nie przyłożyłam się do tego zbytnio, zdarzało mi się włosów nie domyć (ale może to przez gęsty olej)). nie polecałabym go jednak osobom, które mają przetłuszczające się włosy, ponieważ balsam sam w sobie zawiera olejki, dlatego takie włosy może dodatkowo obciążyć (mnie nic takiego się nie zdarzało). płynu użyłam także zgodnie z przeznaczeniem czyli jako płyn do kąpieli. lekko zafarbował wodę na mleczny kolor, nie pienił się, skóry nie nawilżył zbyt mocno, ale też jej nie wysuszył. wanny nie myło się gorzej niż zwykle. spróbowałam go również jako mydło i w tej wersji dużo lepiej skórę nawilżał :) 
ja sięgnę po niego pewnie jeszcze nie raz, bo łagodnych szamponów w przystępnej cenie na rynku nie jest zbyt wiele!

Eksperymentujecie również z kosmetykami i nie stosujecie ich tylko zgodnie z przeznaczeniem? :)

13 sierpnia, 2013

babydream pflegeol

Hei! Pokończyło mi się parę kosmetyków, więc w najbliższym czasie zasypię Was recenzjami i dzisiaj też mam dla Was recenzję. 


Cena: ok 6zł
Pojemność: 250ml
Dostępność: tylko Rossmann
Pojemnik: strasznie niewygodny otwór, dużo oliwki się wylewa przez co marnuje się, bo nie można wlać jej z powrotem.
Zapach: na początku bardzo przyjemny, taki "dzieciowy" :D ale po 6 miesiącach zaczął zmieniać zapach i zrobił się strasznie nieprzyjemny (może olejek się zepsuł)
Konsystencja: bardzo rzadka
Kolor: lekko żółty
Wydajność: baaardzo wydajny, używałam go przez 7 miesięcy
Od producenta:

Skład: bardzo dobry

Działanie: ja ten olejek stosowałam do: ciała, kąpieli i włosów. Do ciała sprawdził się bardzo dobrze. Nawilżał i odżywiał, ale dosyć długo się wchłaniał. Skóra pozostawała pachnąca i sprężysta. Kiedy nie myłam włosów i nie miałam czasu na smarowanie się wlewałam go trochę do kąpieli. Skóra była także nawilżona, ale nie tak mocno jakbyśmy posmarowały się nim bezpośrednio, z drugiej strony nie trzeba było czekać na wchłonięcie. Włosy zostawiłam na koniec, ponieważ do włosów nie sprawdził się tak dobrze jak do ciała i kąpieli. Olejek nakładałam na włosy różnie, najczęściej na mokro na parę godzin. Trochę trudno było go zmyć z włosów i parę razy kiedy miałam już iść spać okazywało się, że włosy są niedomyte i z powrotem szorowałam do wanny. Bardzo wielkim plusem w olejku jest to, że można nim zabezpieczyć końcówki, oczywiście minimalną ilością, żeby włosy nie były tłuste, tylko wyglądały na nawilżone. Mimo, iż skład był dobry, to olejki tam zawarte moim włosom nie przypadły zbyt mocno do gustu.

A wy próbowałyście tego olejku? :)