12 marca, 2014

twarzowa wish lista

Kiedyś pokazywałam Wam włosową listę chciejstw, dzisiaj czas na pielęgnację i kolorówkę twarzy.


RZECZY DO MYCIA

MASECZKI

PEELINGI

SUBSTANCJE NAWILŻAJĄCE

TONIKI/HYDROLATY

INNE

WEWNĘTRZNIE

KOLORÓWKA

26 lutego, 2014

BioGarden, suplementy diety

Tabletek jeszcze tutaj nie recenzowałam. Wszystkie suplementy są od BioGarden. Myślałam, żeby każdy opisać z osobna, ale tylko na kilka z nich mam więcej do powiedzenia, więc uznałam, że wszystko znajdzie się w jednym wpisie.




Witaminy jak witaminy. 40 kapsułek ciężkich do połknięcia. Dawka 1 raz dziennie.



Rzeczywiście przy tych tabletkach odczucie sytości odczuwałam szybciej i nie miałam ochoty podjadać. Jednak połykanie 4 tabletek dziennie (bo taka jest dawka) i plastikowy smak (którym później swoją drogą mi się odbijało) trochę mnie zniechęcił. Jeśli jednak zależy Wam na dosyć szybkim schudnięciu to myślę, że mogłabym je polecić :) Opakowanie wystarcza na 2 tygodnie (50 kapsułek w opakowaniu)



Witaminy, fakt. Ale jest jedno ale. Rzeczywiście czosnek niewątpliwie znajduje się w składzie. Wyciskając tabletkę na rękę i wkładając ją do buzi ciągle czujemy ten smród. Czasami nawet umycie rąk nie dawało efektów i zapach ciągle się na nich utrzymywał. Poza tym wszystko w porządku. 60 tabletek w opakowaniu. Dawka 2 razy dziennie po jednej tabletce.



1 lub 2 tabletki dziennie. Więcej o nich się nie wypowiem, nie zauważyłam żadnych efektów.



Dziwny malinowy smak. Dawka 2 razy dziennie po jednej tabletce. Myślę, że dla dzieci są fajnym pomysłem, żeby przemycić dodatkowe witaminy w postaci cukierków malinowych, chociaż nie jestem zwolenniczką niepotrzebnego zatruwania wątroby.

CeraNOVA z bratkiem


W tych tabsach pokładałam największe nadzieje, niestety przeliczyłam się. Według mnie nie pomogły w ogóle. 60 tabletek łatwych do połknięcia. Dawka 2 razy na dzień.


Dziękuję firmie BioGarden za możliwość przetestowania produktów. Moja recenzja jest w 100% szczera. Fakt, że otrzymałam je za darmo, nie wpłynął na moją ocenę. 


//
Podejrzewam również, że przyjęcie tylu tabletek w krótkim czasie mogło mieć wpływ na moją cerę na której pojawiła się nieprzyjemna wysypka. Nie jest to trądzik, raczej kaszka, ale takiej ilości niedoskonałości na twarzy jeszcze nie miałam. Miałyście może podobny przypadek. Myślicie, że moje oskarżenia mogą być słuszne? (dodam, że kosmetyków używam tych samych, a moja dieta nie zmieniła się)

23 lutego, 2014

weekend? naturalnie! - drożdże (maseczka drożdżowa)


Maseczka drożdżowa

SKŁADNIKI:

1/3 kostki drożdży
mleko   
miód
cytryna

dla co wrażliwszych nosów polecam dodanie kilku kropel naturalnych olejków eterycznych :-)



WYKONANIE:

drożdże mieszamy z mlekiem miodem i cytryną. nie podałam proporcji tych trzech składników, bo najlepiej robić to na oko. ważne jest, aby chwilę od mieszania składników odczekać i nie dodawać nic płynnego, bo konsystencja po chwili może ulec zmianie i stać się bardziej lejąca. taką maź nakładamy na twarz i zmywamy po ok 15 minutach.



EFEKTY: przy piciu nie zauważyłam poprawy cery, przy maseczce już tak :-)

- jaśniejsza cera
- czerwone wypryski złagodzone
- szybsze gojenie się ranek
- oczyszczenie cery
- minimalnie zmniejszone przetłuszczanie
- lekkie nawilżenie



oczywiście niektórych efektów nie zobaczymy po jednorazowym zastosowaniu, ale myślę że przy kuracji 2 razy w tygodniu po miesiącu można zauważyć poprawę.
taka drożdżowa maseczka jest świetną alternatywą w ich piciu. nie każdy zauważa poprawę cery (niektórzy zauważają nawet jej pogorszenie) więc po co męczyć żołądek jeśli zależy nam tylko na pozbyciu się wyprysków.

Stosujecie? :-)

22 lutego, 2014

weekend? naturalnie! - drożdże (napój drożdżowy)



Napój drożdżowy

SKŁADNIKI:

1/3 kostki drożdży ("Babuni" najlepiej mi smakują)
1/3 szklanki przegotowanej wody (najlepiej takiej która jeszcze wrze) lub mleka

wiem, że nie każdy potrafi znieść smak i zapach drożdży, więc można dodać cukru lub miodu, ale należy je dodać dopiero po ostygnięciu, bo drożdże mogą zacząć fermentować. 



WYKONANIE:
drożdże wrzucamy do kubka, rozkruszamy, aby łatwiej mogły się rozpuścić. zalewamy wodą. odczekujemy mniej więcej 15 minut aż ostygną i pijemy. jeżeli napój będzie miał smak gazowany, trzeba wykonać go jeszcze raz.







EFEKTY: (po miesiącu stosowania)
-przyspieszony wzrost włosów
-wzmocnienie włosów
-baby hair
-zmniejszone przetłuszczanie włosów i twarzy
-wzmocnienie paznokci
-szybszy wzrost paznokci


Pijecie? :-)

21 lutego, 2014

weekend? naturalnie! - drożdże

weekend? naturalnie! to nowa seria, która będzie pojawiała się w ostatni tydzień miesiąca. przez całe trzy dni będą pojawiały się wpisy na temat danego składnika. piątek teoria (jednak nie będą to żywcem zerżnięte informacje z wikipedii, postaram się, żeby było ciekawie), a w kolejne dwa dni przepisy (zazwyczaj kosmetyczne) z wykorzystaniem danego składnika. mam nadzieję, że spodoba Wam się mój pomysł i wprowadzi odrobinę świeżości na blogu :)



Drożdże - jednokomórkowe grzyby z rodziny drożdżakowatych. 



W tych niepozornych jednokomórkowcach znajduje się wiele wartościowych składników:
witaminy z gr B i H, fosfor, magnez, cynk, potas, żelazo, chrom, selen biotyna, kwas foliowy.

Możemy pośród nich wyróżnić cztery rodzaje:
winne, piwne, kefirowe, piekarskie.

OD WEWNĄTRZ:
Przyjmowanie drożdży może bardzo pozytywnie wpłynąć na organizm (są polecane dla: osób  z obniżoną odpornością organizmu, osób z anemią, osób z chorobami przewodu pokarmowego, cukrzyków, osób z dolegliwościami wątroby)
WAŻNE jest aby drożdże przed spożyciem zabić wrzątkiem. Jeśli będą miały gazowany smak lub pojawi się piana będzie to znak, że drożdże zaczęły fermentować i nie należy ich spożywać.

EFEKTY ZEWNĘTRZNE:
- wzmocnienie paznokci
- poprawa cery
- szybszy wzrost włosów

Drożdże żywe czy w tabletkach?
Można stosować je zamiennie, bo efekty są podobne aczkolwiek minimalnie lepiej na włosy wpływają te kostkowane. (wyniki akcji u Anwen)


Ciekawostki:
drożdże też się stresują? :-)
- przy schizofrenii niektórzy lekarze twierdzą, że kuracja drożdżowa jest skuteczniejsza i szybsza niż kilka miesięcy psychoterapii)
- drożdże łagodzą objawy stresu (wypijając kubek stres mija już po kilku minutach!)
- można używać ich również kiedy chcemy schudnąć (wit B6 zawarta w drożdżach aktywizuje enzymy w organizmie człowieka, które są odpowiedzialne za jego prawidłowe działanie)
długowieczność dzięki grzybkom
 (Sekretem odmładzającego działania drożdży są zawarte w nich kwasy nukleinowe i selen. Powszechnie wiadomo, że witamina E ma dobroczynny wpływ na naszą cerę, pozwalając zachować jej zdrowy i młody wygląd. Selen natomiast ułatwia przyswajanie witaminy E, dzięki czemu nasza skóra przez długi czas może pozostawać w dobrej kondycji. Z kolei kwasy nukleinowe odmładzają nas od wewnątrz, i dosłownie cofają czas. Drożdże odnawiają DNA w którego skład wchodzą kwasy nukleinowe. Następuje wymiana „świeżych” kwasów nukleinowych drożdży na „dotknięte” zębem czasu kwasy nukleinowe naszego organizmu. Trwają zaawansowane badania naukowe nad kwasami nukleinowymi, być może to właśnie one zostaną nazwane eliksirem młodości. Dzięki działaniu drożdży informacja genetyczna DNA zostaje odnowiona. Najbardziej widoczne jest to na naszej cerze. Już po kilku tygodniach kuracji drożdżowej cera młodnieje nabierając zdrowego wyglądu, wygładzają się a nawet znikają zmarszczki. Oprócz stosowania wewnętrznego można robić drożdżową maseczkę.)

16 lutego, 2014

Skarb Matki, Budyń czekoladowo-pomarańczowy do ciała

Bardzo byłam ciekawa tego budyniu. No bo przecież: budyń? do ciała? ale jak to? a że były mrozy, to czekolada tym bardziej powinna sprawdzić się w taką pogodę. zabrałam się więc do testowania.



Cena: 15 zł

Pojemność: 140 ml

Opakowanie: bardzo przyjemny myk z nakładką, dzięki czemu w ewentualnej podróży nie będziemy balsamu mieć wszędzie tylko nie w pojemniku.




Zapach: chyba będę jedyną osobą która zlinczuje ten punkt. serio. dla mnie zapach czekolady jest sztuczny, taka masa czekoladopodobna, a pomarańcza mocno chemiczna. nie jestem wymyślata pod względem zapachów, ale ten na prawdę do gustu mi nie przypadł.

Konsystencja: dosyć gęsty, można powiedzieć, że jest to budyń



Skład:

Producent zapewnia:

Działanie: jw. moja skóra na ciele jest normalna, przy mrozach, w stronę suchej i nawilżenie jest zauważalne, ale myślę, że do stricte suchej skóry może być za słaby. U mnie było ok.

Wydajność: jestem trochę zawiedziona, bo pojemnik wystarczył mi tylko na dwa tygodnie

Dostępność: gdzie kupić? klikając, można dowiedzieć się wszystkiego bezpośrednio ze strony producenta :)



Dziękuję firmie Skarb Matki za możliwość przetestowania produktu. Moja recenzja jest w 100% szczera. Fakt, że otrzymałam produkt za darmo nie wpłynął na moją ocenę. 



09 lutego, 2014

Wygraj Revitalash!

Chciałabym oddać w dobre ręce ten magiczny jednakże używany produkt. Spytacie dlaczego? Otóż. Ja rozświetlacza używam bardzo rzadko (żeby nie powiedzieć wcale) a ten ma tylko pół roku gwarancji i nie ma bata żebym go zużyła, a szkoda żeby się zmarnował ;)


banner

Regulamin:
1. Aby wziąć udział w rozdaniu należy być osobą pełnoletnią. Osoby niepełnoletnie muszą posiadać pisemną zgodę rodziców. 
2. Rozdanie trwa od 09.02.2014 r. do 14.03.2014 r. do godziny 23:59.
3. Organizatorem rozdania jestem Ja - autorka bloga 0jla.blogspot.com.
4. Nagrodę wysyłam tylko na terenie Polski. 
5. Zwycięzca ma 2 dni po ogłoszeniu wyników na skontaktowanie się ze mną mailowo na adres: 0jla@wp.pl.
6. Nagrodę wyślę Pocztą Polską w ciągu 7 dni od dnia otrzymania adresu zwycięzcy.
7. Aby rozdanie się odbyło, musi zgłosić się minimum 50 osób.
8. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).

Naliczanie losów:
obowiązkowo: 
-być publicznym obserwatorem bloga 0jla.blogspot.com

dodatkowo: Proszę o zgłaszanie w komentarzu tylko tego, co robicie (wraz z linkami)
-polubić fanpage na fb +1
-dodać blog do blogrolla +1
-udostępnić informację przez
 *baner +1
 *wpis na blogu +1
 *fb+1

Zapraszam gorąco do wzięcia udziału w rozdaniu. Buźki! ;-*

08 lutego, 2014

wyniki rozdania

Gratuluję! :-)


Wiolka skrobnij mejla z danymi, czekam do niedzieli :-)
0jla@wp.pl

// oczywiście jeśli nie dostanę wiadomości, losujemy ponownie.

05 lutego, 2014

Alterra, Olejek z brzozą i pomarańczą

W szkole natłok informacji, ale nie dzisiaj o tym. Albowiem teraz o ulubionym oleju włosowym jesieni '13 mianowicie: Alterra, Birke & Orange.

Dostępność: 
Rossmann

Cena: 
ok 18 zł na promocji i standardowo ok 24 zł

Pojemność:
100 ml

Zapach:
cudowny! kwaskowaty i lekko słodki zarazem! coś jak haribowe miśki pomarańczowe, mniam!

Konsystencja: 
typowo oleista, raczej rzadka

Kolor: 
pomarańczowo żółty


Opakowanie: 
pompka ułatwia dozowanie produktu, ponadto na górze mamy taki myk z przekręcaniem, które nie pozwoli, aby produkt nam się wylał. szkoda, że nie dołączyli jeszcze jakieś nasadki, ale dostajemy również kartonik. nie ma możliwości żeby pompka sama się przekręciła, więc nic się nie zmarnuje



Wydajność: 
mam go od ok sierpnia (używałam co mycie) i została mi jeszcze 1/3 butelki. wydajny!

Informacje na opakowaniu:

Skład:

olej sojowy, olej jojoba, olej z pestek moreli (z upraw organicznych), olej z pestek moreli, oliwa z oliwek, olej z nasion winogron, olej awokado, zapach (skórki pomarańczowej), ekstrakt z liści brzozy, olej z nasion makadamii, ekstrakt z ruszczyka kolczastego, olejek z drzewa słodkiej pomarańczy, olejek ze skórki mandarynki, zapach, ekstrakt z nasion kiwi, olej z owoców rokitnika, witamina E, olejek cytrynowy, olejek limetkowy, olej z nasion słonecznika (z upraw organicznych), olej z nasion słonecznika, ekstrakt z rozmarynu, ekstrakt z rozmarynu, zapach (cytryna), zapach (konwalia), zapach (pelargonia)

dla mnie łał! tym bardziej za tę cenę :-)

Działanie: 

- skóra: pod względem cellulitu go nie sprawdzałam, bo cena i pojemność na to nie pozwalają. na takie rzeczy po prostu mi go szkoda, ale co do nawilżenia to sprawdza się bardzo dobrze. skóra jest mięciutka, nawilżona i pachnąca. od czasu do czasu pozwalam sobie na orzeźwienie w ten sposób.

- dodatek do masek/maseczek/glinek/kąpieli: j.w

- cera: tutaj nie jestem do końca przekonana, bo przy częstym stosowaniu wyskakują mi białe krosteczki (kaszaki) w okolicach oczu i policzków. Jednak sporadycznie tak jak w przypadku pierwszym sprawdza się fenomenalnie.

- włosy: główna przyczyna zakupu. tak jak mogłyście poczytać w ulubieńcach jesieni. Nakładam go na włosy i nawet na skalp (włosy wcale szybciej się nie przetłuszczają) (na mokro, sucho, z maską, w metodzie miskowej) na ok 2/3 h i po pół roku stosowania jestem w stanie powiedzieć, że moje włosy są w dużo lepszej kondycji i niewątpliwie jest to w dużej mierze jego zasługa. Ponadto są mega miękkie, gładkie, bardziej lejące, sypkie i już się tak nie puszą. Nie zdarzyło mi się też włosów nie domyć. Łatwo zmyć z włosów aplikując łagodny szampon dwukrotnie. Do zabezpieczania również można go używać w takiej formie też sobie go ulubiłam. W sumie nie wiem czy kupię go ponownie, bo moja chciej lista olejowa jest spora, ale jeśli żaden nie spodoba mi się na tyle co ten, to pewnie znów się spotkamy :-)


// niestety nie posiadam zdjęć lepszej jakości, ale myślę, że różnicę da się zauważyć nawet na tych robionych kalkulatorem